Buty wczoraj i dziś

Kilka dekad temu zakupy nowego obuwia nie były sprawą tak łatwą jak jeszcze dziś. Wynikało to przede wszystkim z faktu istnienia szeregu wad koncepcyjnych w teorii funkcjonującej w Polskie Rzeczpospolitej Ludowej socjalistycznej gospodarki centralnie planowanej. Przez owe wady koncepcyjne, często zdarzało się, że w sklepach zwyczajnie brakowało towaru, na który było zapotrzebowanie wśród społeczności. Tak więc na przykład mogło się z łatwością zdarzyć, że ktoś, kto pragnął kupić nowe obuwie, musiał nie tylko nastać się w długiej kolejce, ale także otrzymywał towar nie tylko niezbyt wartościowy estetycznie czy nie bardzo wygodny, ale również niedopasowany. Nie mówiąc już o tym, że jeśli chodzi o różnorodność modeli to w zasadzie jako taka nie istniała. Zazwyczaj w całym kraju „rzucano” na „rynek” ten sam model obuwia. Warto spróbować sobie wyobrazić przeniesienie w tamte czasy współczesnej, modnej kobiety, która nie może sobie poradzić, jeśli nowe buty damskie nie znajdą się w jej garderobie przynajmniej raz na miesiąc. Co tu dużo mówić – przyzwyczajenie staje się jednak drugą naturą. Matki tych, które dzisiaj nie wyobrażają sobie życia bez takiej różnorodności musiały sobie poradzić w czasach, kiedy nie było tak kolorowo jak dzisiaj. Trudno jednak nie doceniać w tym aspekcie współczesnej rzeczywistości

Both comments and pings are currently closed.